Kawały i dowcipy

MENU

Wybierz kategorię dowcipów:

Alkohol
Baca
Blondynki
Cyrk
Czapajew
Czarny humor
Fąfara
Frankenstein
Informatycy
Kobiety
Lekarze
Linie lotnicze
Małżeństwo
Mężczyźni
Fryzjerzy
Jaś
Kryminalne
Polityka
PRL
Seks
Sport
Stalin
Stirlitz
Studenci
Szkoci
Teściowa
Urzędnicy
Wojsko
Wykładowcy
ZUS
komputery | czytajpl | uczucia | gry gry.pl gry | Chile | Informacje na temat : pewność siebie znajdziesz tutaj. | Domy z bali drewniane. domy z bali Budujemy domy z bali. | Domy drewniane z bali. domy drewniane Budujemy domy drewniane. | Galeria firm produkujących firanki i zasłony. | Projekty Domów | Architekci warszawa | rolnicze maszyny używane i nowe | używane części zamienne i nowe, giełda rolna, rolnictwo | elementy dyskretne | pozwolenia zintegrowane gg do ściągnięcia | Profesjonalne imprezy firmowe czyli świetna zabawa dla wszystkich | Gry | życzenia imieninowe | kawały | gry platformowe | Kreskówka lub Anime 12 Kingdoms Teraz i inne Bajki i Animacje | Gry dla Dziewczyn | Gry | katalog | fotograf lublin fotograf lublin fotograf lublin | FILMY | Wspaniała literatura dla najmlodszych | budowa strategii firmy | szydełkowanie szydełkowanie

Dowcipy o wojsku

- Ile razy śmieje się z kawału podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedzą, drugi jak mu wytłumaczą, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy śmieje się oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedzą i jak wytłumaczą.
- A generał?
- Raz, bo on sobie nie da wytłumaczyć.
[permalink]

- Jak brzmi definicja wojskowa kałuży?
- Jest to niewielki zbiornik wodny o małym znaczeniu strategicznym...
[permalink]

- Panie kapitanie, czy pan wie, ze szeregowy Ecik skoczył bez spadochronu?
- Oszalał. To już dzisiaj trzeci raz...
[permalink]

- Szeregowy, widzicie to drzewo?
- Pierdolę, nie biegnę!
[permalink]

Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze:
- Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pier*.*nę w niego członkiem, to cały statek w drebiezgi pójdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie:
- To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął narzędzie, spojrzał pogardliwie wokoło i BUM!
Statek poszedł w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia.
- Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą!!!
[permalink]

Chłopak z kompanii łączności na randce z dziewczyna poszedł do parku. Usiedli na ławce i nic do siebie nie mówią. W pewnym momencie on mówi:
- Kochanie.
- Słucham.
- Nic, sprawdzenie słyszalności.
[permalink]

Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d..ie.
Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...
[permalink]

Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
- Powinien wylecieć w powietrze!
[permalink]

Co się tak cieszysz, stara?
- Leszek od wojska się wywinął.
- Super. Zapłaciliście lekarzowi?
- Nie, do wiezienia idzie.
[permalink]

1 2 3 4 5 6
© Kawały i dowcipy